w landzie Brandenburgia kradzione jest 10 proc.
wycinanego drewna oznacza to straty w wysokości pół miliona euro -
władze Bawarii szacują liczbę kradzieży na poziomie 5 proc. –
lasy są otwarte dla wszystkich - ludzie myślą sobie
że mogą z nich brać co zechcą - ale nie mogą! –
protestuje Enno Rosenthal szef stowarzyszenia leśników w Brandenburgii
– kłody które tam są należą do kogoś
na ich przygotowanie poświęcono mnóstwo pieniędzy i pracy –
utyskuje – kierowcy widzą stos drewna zatrzymują się i ładują
szczapy do bagażnika - to takie proste –
sekunduje mu Hans Bauer przewodniczący stowarzyszenia
właścicieli lasów z Bawarii
forsal.pl
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz